Jak czytać szybciej?
piątek, Październik 8th, 2010Jak czytamy?
Przeciętny człowiek czyta 200 do 250 słów na minutę. Zupełnie wystarcza to do normalnego funkcjonowania. Ludzie, którzy tak czytają dobrze radzą sobie z nauką. Zupełnie normalnie czytają książki. Wydajnie pracują. Nie jest to żadne upośledzenie, to po prostu norma. Można jednak czytać szybciej jeżeli się chce. Wtedy trzeba wypracować odpowiednie techniki, które zapewnią, że będzie się czytało szybciej, ale będzie się rozumiało tekst na podobnym poziomie. Niemniej jest to sport dla wytrwałych. Jeśli komuś wystarczy taka umiejętność przyswajania tekstu jaką ma obecnie, to może nie powinien się trudzić. Zresztą takie na przykład czytanie powieści powinno się wiązać z delektowaniem się słowem, a nie jakimś wyścigiem po następny tom. Warto też zauważyć, że najczęściej opanowanie szybkiego czytania wymaga ćwiczeń pod okiem trenera, co też do najtańszych atrakcji nie należy. Przed podjęciem decyzji trzeba się więc dobrze zastanowić nad tym czy aby na pewno nie porzucimy pomysłu nauki szybkiego czytania przy pierwszych trudnościach.
Czytać szybciej
W okolicach matury czy sesji egzaminacyjnej, nadchodzą takie momenty, że chciałoby się zacząć czytać jak Superman, to znaczy kodować treści w niej zawarte przy pomocy wyłącznie przekartkowania. Na taki efekt bez mocy nadprzyrodzonych nie ma co liczyć. Jednak jest możliwość nauki szybkiego czytania. Trzeba jednak przyjąć, że nie jest to proste, bo tak naprawdę polega głównie na oduczaniu się nawyków czytelniczych, które nabywaliśmy mniej więcej od przedszkola. Poza tym kurs szybkiego czytania to też przeważnie duża inwestycja nie tylko finansowa, ale też czasowa, bo konieczne będą między innymi systematyczne ćwiczenia. Dlatego trzeba być absolutnie pewnym, że chce się czytać szybciej i że się tego faktycznie do czegoś potrzebuje. Jeśli obiektywne przesłanki będą wskazywały, że owszem, to można się skusić. Ale trzeba założyć, że pełne wyćwiczenie i dojście do wprawy zajmuje mniej więcej rok. Więc może to być w ostateczności bardzo dobrym pomysłem, ale to raczej plan długookresowy, niż doraźny.
Techniki szybkiego czytania a czytanie powoli
wtorek, Październik 5th, 2010Techniki szybkiego czytania
Na całość kursu szybkiego czytania składa się opanowanie pewnych technik, które nam to zapewnia. Większość z nich wiąże się z oduczeniem się umiejętności, które nabywaliśmy od dzieciństwa. Tak na przykład musimy przestać fonetyzować, czyli czytać myślami, powtarzając słowa, które widzimy. Podobnie też musimy się nauczyć nie koncentrować na szczegółach, ale widzieć całość. To znaczy nie literę, ale wyraz, potem nie wyraz, ale wers, aż w końcu nie wers, ale całą stronę. Takie zabiegi mają nam pomóc czytać szybciej. Oczywiście to działa, bo faktycznie skraca czas jaki poświęcamy nam czynności, które jak się okazuje wcale nie wpływają na większą czytelność tekstu. Niestety takie uczenie się z oduczaniem w założeniu, wymaga sporo czasu, znacznie więcej niż nauczenie się czegoś od początku. Mimo wszystko jednak warto podjąć trud, bo gdy już się nauczymy czytać z kilkukrotnie większa szybkością, poczujemy jak bardzo nam to ułatwia życie. Trzeba się tylko nastawić na to, że do pokonania będzie trudna droga.
Czytanie powoli
O szybkim czytaniu napisano całe grube tomiszcza, natomiast o zaletach normalnego tempa czytania nikt nie mówi. A szkoda, bo takie zalety niewątpliwe. Wyobraźmy sobie na przykład taką sytuację. Bierzemy w dłoń jakiś stylowy romans. Siadamy na fotelu w ogrodzie i zaczynamy czytać. A tu nagle maraton. Przeskakujemy po stronach. Łapiemy ogólny sens fabuły. Mniej więcej po kwadransie skończyliśmy. I skończył się relaks. Są więc momenty, gdy szybkie czytanie traci swój sens. Dobrze je wykorzystywać na przykład przy takich czynnościach jak praca, studiowanie czy nauka. Natomiast do relaksu ta metoda zdecydowanie się nie nadaje. Jak zobaczyliśmy na przykładzie powyższego romansu, potrafi nawet zepsuć całą zabawę. Cała sztuka polega na tym, by po opanowaniu technik szybkiego czytania, umieć wrócić do normalności jeśli tylko jest nam to potrzebne. Oczywiście da się to wszystko połączyć tak, że będzie działało optymalnie i będziemy umieli się przełączać, ale wymaga to poświęcenia czasu i wielu ćwiczeń.
