Szkoły i kursy szybkiego czytania
czwartek, Październik 7th, 2010Szkoły szybkiego czytania
Odkąd psycholodzy zaczęli mówić o fenomenie szybkiego czytania, powstała cała masa szkół, które tego uczą. W każdym większym mieście jest ich co najmniej kilka. Zanim się na którąś zdecydujemy warto się jej przyjrzeć. Oczywiście najlepszą rekomendacją lub antyreklamą jest opinia kogoś, kto z takiej szkoły skorzystał. Dobrze też sprawdzić na forach dyskusyjnych czy czasami, ktoś czegoś o upatrzonej przez nas placówce nie napisał. Korzystnie też będzie sprawdzić dokładanie na stronie kim są nauczyciele tej szkoły. Trzeba też sprawdzić czy na jej stronie są jakieś rekomendacje i pozytywne artykuły prasowe. Jeśli zdecydujemy się na taką dodatkową edukację, to przed podpisaniem umowy, powinniśmy dokładnie ją przeczytać. Następnie zaś zapytać o wszelkie nurtujące nas kwestie. Szczególnie te dotyczące liczby godzin i ceny. W końcu chodzi o to, żebyśmy wyszli z takiego kursu usatysfakcjonowani, a nie co najwyżej sfrustrowani ilością spraw, które nas zaskoczył, jak na przykład dodatkowa opłata za materiały szkoleniowe.
Kursy szybkiego czytania
Kursy szybkiego czytania, zwykle są organizowane przez szkoły szybkiego czytania lub podobne placówki edukacyjne, ale zajmujące się w ogóle zwiększaniem wydajności nauki. Zwykle instytucja oferująca kursy indywidualizuje je. To znaczy są one skierowane do konkretnych grup. Mogą więc być przeznaczone dla dzieci, młodzieży lub dorosłych. Czasami są to też kursy organizowane na zamówienie, na przykład dla szkół lub firm. Wówczas jest nawet szansa na to, że taki kurs odbędzie się u zamawiającego, a nie w siedzibie placówki. Najczęściej też grupy na kursy szybkiego czytania są bardzo niewielkie, to znaczy jest w nich maksymalnie sześć osób. I jest to absolutnie optymalna liczba, bo to nie jest kurs wykładowy, tam naprawdę trzeba ćwiczyć, a uwagi trenera nieraz okazują się bezcenne i niezwykle potrzebne. Poza tym małe grupy gwarantują intensyfikowanie nauki i zdecydowanie lepiej motywują uczestników do pracy. W końcu nawet najbardziej ambitni czasami maja ochotę schować się za kolegę, a tu nie ma takiej możliwości.
